SIMULIAWORKS – symulacje drona Parrot

Słyszeliście o programie SolidWorks? Mało kto o nim nie słyszał… Od jakiegoś czasu coraz częściej słyszeć można o SIMULIAWORKS. Cóż to takiego? To rozwiązanie łączące wszystkie najlepsze cechy SolidWorksa i Abaqusa. Taki mix ma umożliwić konstruktorom tworzenie skomplikowanych symulacji strukturalnych bezpośrednio ze środowiska CAD. Całość dostępna z platformy 3DExperience oferowanej przez firmę Dassault Systemes. Poniższy filmik, pomimo bycia materiałem marketingowym, dość przejrzyście pokazuje jak środowiska do projektowania i symulacji mogą się przenikać w praktyce.

ABAQUS – historia topowego solvera do obliczeń MES

Wykład Dr Davida Hibbita przedstawia jak doszło do powstawania jednego z najlepszych oprogramowań do symulacji inżynierskich. Mowa oczywiście o programie ABAQUS, czyli o silniku numerycznym do analiz Metodą Elementów Skończonych. Fascynujące jest to, że wszystko zaczęło się w niepozornym domku od dwóch (później trzech) naukowców, którzy rozpisywali program na kartce by przez noc testować go na komputerze w pobliskim miasteczku. Każda godzina takich testów słono kosztowała, dlatego nie potrafię sobie wyobrazić jak dużą wiarę w to co się robi muszą mieć takie osoby. Filmik zawiera także sporo ciekawostek związanych z przedsiębiorczością, zarządzaniem i technologią obliczeń numerycznych. Autor dość obrazowo przedstawił także dlaczego warto dbać o siatkę w naszych modelach… $700 milionów dolarów piechotą nie chodzi 🙂

Prawdziwa moc automatyzacji w Abaqusie

Dokonując przeglądu stron związanych z symulacjami wpadłem na artykuł opisujący projekt, w którym brałem udział. Mowa o artykule King of the road – Royal Enfield takes back its crown, a konkretnie paragrafie zaczynającym się od słów Royal Enfield’s push for automation. Głównym celem tego projektu było wykorzystanie API Pythona w Abaqusie tak aby przyspieszyć proces budowy modelu silnika motocyklowego. Bez wchodzenia w detale, swoją cegiełkę dołożyłem do skryptu rozpoznającego otwory oraz definiującego śruby dowolnej geometrii silnika. Jak wspomniano w artykule – automatyzacja nie tylko przyspiesza proces budowy modelu (zamiast kilku tygodni, teraz proces trwa kilka dni), ale i pozwala ustandaryzować cały proces czyniąc go tym samym mniej podatnym na błędy.
Do wpisu dołączam filmik, w którym Rod Giles – kierownik działu CAD&CAE, osoba nietuzinkowa, przesympatyczna i z ogromnym doświadczeniem prezentuje w jaki sposób symulacje usprawniają pracę w Royal Enfield.

Rozwój inżynierski w czasach kwarantanny

single-01

Z powodu powszechnej kwarantanny, w internecie pojawiło się mnóstwo wpisów o tym jak organizować swoją pracę i jak pożytecznie spędzić czas. Ja również chciałbym dorzucić swoją cegiełkę i pokazać gdzie szukać programów w wersjach edukacyjnych, które pozwolą przekuć nudę w nowe doświadczenia inżynierskie. Ten wpis jest dedykowany przede wszystkim studentom, którzy chcieliby poznać środowiska CAD/CAE.

Continue reading

Z dedykacją dla mojej żony Agnieszki :)

Chaotyczne, dynamiczne i nieprzewidywalne. Prawdopodobnie właśnie za te cechy większość inżynierów uwielbia swoje… symulacje 😉 Z okazji walentynek przygotowałem krótką symulację, która przedstawia proces nadmuchiwania balonu i spuszczania z niego powietrza. Pozornie prosta animacja przedstawia trzy podstawowe źródła nieliniowości. Pierwsza wynika ze sposobu w jaki balon zmienia kształt – jest związana z dużymi przemieszczeniami i rotacjami poszczególnych regionów balonu. Drugi typ nieliniowości związany jest ze sposobem w jaki program (w tym przypadku Abaqus) reprezentuje zachowanie materiału. Choć nie miałem dostępu do rzeczywistych danych materiałowych to założyłem, że balon zbudowany jest z cienkiej gumowej membrany. Hipersprężysty model materiałowy spowodował, że balon nie rozciąga się jak zwykła sprężyna, ale w nieco bardziej skomplikowany sposób. Ostatnim źródłem nieliniowości są oddziaływanie kontaktowe jakie występujące na granicach stale rozszerzającego i kurczącego się balonu.
Kolejna ciekawostka związana jest ze sposobem w jaki symulowany jest proces pompowania i spuszczania powietrza z balonu. Do zasymulowania tego procesu wykorzystałem funkcje Fluid Inflator i Fluid Exchange. Dzięki nim istnieje możliwość zdefiniowania objętości powietrza jaka ma zostać dostarczona do wnętrza balonu. Jest to jeden ze sposobów na modelowanie zagadnień typu FSI, czyli interakcji pomiędzy ciałem stałym, a płynem. Co więcej, funkcje takie wykorzystuje się w modelowaniu wybuchu poduszek powietrznych oraz (z tego co mi wiadomo) w projekcie budowy symulacji ludzkiego serca. Pamiętajcie – love is in the air!